Maj
20

Bez kijków nie podchodź

Bez kijków nie podchodź. Ale za to z kijkami? Panie z Enklawy Kryształowej trzy razy w tygodniu – we wtorki, czwartki i soboty o godz. 9.30 wyruszają na godzinne nordic walking po Osiedlu Bażantowo pod okiem wykwalifikowanej instruktorki. Każdy może do nich dołączyć.

Tekst i zdjęcia: Bartłomiej Wnuk

Punktualnie o godz. 9.30 w ogrodzie Enklawy Kryształowej następuje poruszenie. Mieszkanki w kolorowych adidasach, z kijkami w rękach gromadzą się wokół Lucyny Kołodziej na około 10-minutowej rozgrzewce. Zaczynają od śródstopia, potem przez biodra i ramiona dochodzą do szyi, aż wreszcie chwytają kijki i… już ich nie ma!


– Zwykle trzykilometrowy spacer zajmuje nam 40-50 minut. Nasza trasa wiedzie przez Osiedle Bażantowo: przez Pijarską oraz łąkę dochodzimy do ulicy Szarych Szeregów i dalej – do Szałwiowej. Stamtąd wracamy do Enklawy Kryształowej – mówi Lucyna Kołodziej, która prowadzi recepcję, salon klubowy i pomaga mieszkańcom w codziennych sprawunkach. Jest kimś w rodzaju gospodyni Enklawy Kryształowej. Aranżuje wspólną przestrzeń, pomaga w organizacji czasu i rozwiązywaniu codziennych problemów mieszkańców: organizuje zakupy, sprzątanie i pomoc w drobnych pracach domowych, a od minionego lata prowadzi także zajęcia nordic walking (jest wykwalifikowanym instruktorem tego sportu).

– Jestem po endoprotezie kolana i zajęcia z panią Lucynką to dla mnie świetna rehabilitacja. Jeśli o mnie chodzi, to mogę uprawiać nordic walking przez cały rok, bez względu na porę roku, byleby nie było ślisko – mówi pani Krysia, mieszkanka Enklawy.Słowa mieszkanki potwierdza instruktorka. – Nordic walking to wymarzony sport dla seniora, bo nie wymaga dużego obciążenia organizmu. Idzie się w swoim tempie, co jest wyjątkową zaletą dla osób starszych. Dodatkowo, aktywność fizyczna, szczególnie na świeżym powietrzu poprawia krążenie, działanie układu oddechowego, kondycję fizyczną i ogólne zdrowie. Inaczej niż przy zwykłym marszu, w nordic walking zaangażowane są także mięśnie górnej części ciała, w sumie ponad 90 proc. wszystkich mięśni – mówi Lucyna Kołodziej.


Obserwując to, co w każdy wtorek, czwartek i sobotę rano dzieje się pod Enklawą Kryształową oraz na ulicach i łąkach Bażantowa, nie ma się wątpliwości, że ten sport wpływa także na życie towarzyskie. Jak przyznają same uczestniczki, rozmowa podczas wspólnego treningu zawsze się klei, to tego stopnia, że czasem w las odchodzi technika. – Ale wtedy zawsze możemy liczyć na czujność pani Lucynki – dodają.